| Uniwerek czy fabryka? |
|
|
|
| Autor: dark (miasto@aglomeracja.pl) | ||||||||
| 10.05.2009. | ||||||||
|
Poznański Uniwersytet im. Adama Mickiewicza obchodzi w tym
roku 90 urodziny.
"Do dziś naszemu Uniwersytetowi przyświecają te cele, które leżały u
podwalin jego powstania, odzwierciedlone w słowach jednego z
założycieli: 'Ziszczają się marzenia i tęsknoty pokoleń, wolność
polityczno-państwowa staje się naszym udziałem, a równocześnie w myśl
szczytnej pamięci o zasadach ojców naszych, że wolnym może być tylko
naród światły, jedna z pierwszych trosk odradzającej się Polski to
troska o światło dla narodu.' ” - pisze w okolicznościowym tekście, na stronie interentowej uczelni rektor Bronisław Marciniak. Zarzucają władzom polskich uczelni, że przystąpili do promowanego przez Unię Europejską tak zwanego systemu bolońskiego, dzielącego studia na dwa odrębne stopnie i zbliżającego uniwersytety do szkół zawodowych. Nawiasem mówiąc, system boloński krytykują także, choć rzadko wypowiadając się z nazwiska, także pracownicy naukowi. – To stawia na głowie cały program studiów – ocenia profesor chcący zachować anonimowość. Bywa, że typowo zawodowe przedmioty w programie studiów wyprzedzają te ogólne, w założeniu stanowiące teoretyczną podstawę dla praktyki. Z teorią mają szansę zapoznać się jedynie studenci przystępujący do drugiego, magisterskiego etapu kształcenia. Liczba płacących za studia szybko rośnie w stosunku do studiujących bezpłatnie, przy czym program nauki dla tych, którzy muszą zapłacić jest z roku na rok coraz bardziej odchudzany. Aktywiści UŁAM – u przypominają, że do systemu uzawodowienia studiów nie przystąpiły najbardziej szacowne europejskie uniwersytety, jak chociażby Oxford. „My jako studenci pytamy: w jaki sposób objawia się na naszej i wszystkich pozostałych polskich uczelniach dążenie do edukowania światłych, krytycznych jednostek? Coraz bardziej skomercjalizowane, podporządkowane dyktatowi kapitału i wymogom neoliberalnych gospodarek oraz zaniżające standardy edukacyjne wskutek wymogów reformy bolońskiej uniwersytety, z roku na rok coraz mniej zasługują na noszone przez siebie miano. W trudach wywalczone w 1956 przez ówczesne senaty i rektorów zniesienie stalinowskiego dwustopniowego podziału studiów, obecnie zostało wycofane przy aprobacie władz większości uczelni, ze szkodą dla wszystkich” – piszą protestujący.
Studenci z UŁAM-u – przypominają też, że na uczelni miały
miejsce ostatnio niepokojące wydarzenia: podczas organizowanych na terenie UAM
pokojowych protestów (na przykład przeciwko rzezi w Palestynie) ich uczestników
pacyfikowała policja. Tymczasem nawet w PRL-u uniwersytet stanowił, zgodnie z
wieloletnią tradycją, oazę niezależności – terytorium, na które formacje
porządkowe nie miały wstępu. Teraz zaś władze uczelni lekceważą problem
naruszania jej autonomii przez uzbrojone oddziały policji. Nawiasem mówiąc, i
podczas pikiety Ułam-u, funkcjonariusze w czarnych mundurach legitymowali jej
uczestników. Niestety w grupie osób zebranych na placu zabrakło studentów i zwykłych poznaniaków. Można było odnieść wrażenie, że to okazja do świętowania wyłącznie dla władz uczelni. Poznaniacy pojawili się natomiast wczoraj na okolicznościowym, uniwersyteckim pikniku. Dopisała pogoda, a przed gmachem Collegium Minus wystawiły swoje stoiska także inne poznańskie uczelnie, prezentujące swój dorobek. Fot. 1,2 - www.rozbrat.org , 3 - 5 - Agata Białachowska
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."Czytaj także: |
||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|











